Gry planszowe u Wookiego #14: Mr. Jack
19.03.2010 • Wookie • Gry strategiczne
Po pierwszej partii w Mr. Jacka byłem oczarowany. Potem druga, potem kolejna i jeszcze kilka. Czy to detektywem, czy Kubą Rozpruwaczem, zabawa była przednia. Z czasem nabrałem nieco dystansu, ale Mr. Jack nadal widnieje w czołówce mojej listy gier dwuosobowych.
Ale o co chodzi? Jest rok 1888, w pochmurna dzielnicy Whitechapel Londynu grasuje Kuba Rozpruwacz (Mr. Jack). Detektyw ma czas do rana aby złapać mordercę, inaczej ten ucieknie mu na zawsze.
W Mr. Jacku jeden gracz jest mordercą i ukrywa się jako jedna z ośmiu postaci, które znajdują się na planszy. Drugi gracz jest detektywem i musi, wykluczając kolejne postacie znaleźć i skutecznie oskarżyć Kubę Rozpruwacza. Gra podzielona jest na osiem tur, a w każdej aktywowane są 4 postacie.
Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Hobbity.
Zalety:
- Czas gry
- Mechanika – planowania i kombinowania tu co nie miara
- Świetny temat na grę
Wady:
- Cena trochę za wysoka
- W końcu gra się znudzi
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Mr. Jack
Typ gry: detektywistyczna
Autor: Bruno Cathala, Ludovic Maublanc
Wydawca: Hurrican
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: od 9 lat
Czas rozgrywki: ok. 30 minut
Instrukcja: polska
Cena: 129,95zł






















Ciekawa gra, ale czy według ciebie jest lepsza od Kingpina ? Bo niespecjalnie się mogę zdecydować.
@Nikoś:
Powiedziałbym, że to zależy od tego, czy chcesz się strzelać, czy dedukować.
@Wookie:
W sumie masz rację, każda gra jest dobra w swojej kategorii. Chyba zdecyduję się na Kingpina.
Mnie się bardziej podoba Mr. Jack niż Kingpin, chociaż to drugie to nasza rodzima produkcja, więc warto zainwestować w przyszłość polskich gier. Co do Videocastu to oceniam jak najbardziej pozytywnie , chociaż gdybym nie znał zasad to chyba szybko bym się zgubił.
świetny pomysł! Bardzo fajny film, gra też świetna, chociaż grałem tylko w tę z następnego videocastu
Czy brak mrugnięcia okiem na koniec coś oznacza?
@edrache:
Kurcze, jesteś spostrzegawczy, ale nie – to nic nie oznacza.
Ale kiedyś dokładne oglądanie moich videocastów się przyda…;)
@Wookie: – Watstonie, czy ty też czujesz zapach konkursu w powietrzu ?
-
Hehe zabawne, ale aktorzy to z Was “przedni”
Zagralbym sobie w ta gierke, od jakeigos czasu chcialem sprobowac, fajnie ze pojawila sie recenzja
no to się nawet nieźle bawiłem oglądając Twoją recenzję.co prawda z rozgrywki to niewiele można zrozumieć ( ta jest znacznie lepiej opowiedziana u p. Marka w Planszolandi)- cóż mogę oceniać fakty ale nie mogę ich zmieniać, ale za to zabawa w aktorstwo -pierwszorzędne. co do gy – grałem i dlatego wiem jak to się robi, ale gdyby ktoś u Ciebie szukał poradnika jak grać to sobie nie pogra. ale gdyby chciał zobaczyć czy gry dają przyjemność, to zobaczy. powodzenia. a co do samej gry, to fajna jest nie żeby jakś rewolucyjna czy odkrywcza, ale jak się dwu kumpli nudzi to nudę zabiją. kiedyś pooglądam sobie inne recenzje….
Kurde, niezły artykuł na pierwszej stronie Wyborczej. Z dzisiejszego punktu widzenia szczególnie ciekawie to się prezentuje…
A tak poza tym – na podstawie dźwięków z oddali dedukuję, że “ktoś” przygotowywał właśnie obiad
.