A Few Acres of Snow – videocast #118
3.10.2011 • Wookie • Gry strategiczne
Niedawno recenzowałem grę planszowo-karcianą Martina Wallace – London. Dzisiaj chcę Wam pokazać w tej samej “kategorii”, ale opartą na zupełnie innych mechanizmach, w której Brytyjczycy walczą z Francuzami o “klika akrów śniegu”. A Few Acres of Snow to gra cięższego kalibru, dla dwóch osób, dlatego sprawdźcie, czy Wam odpowiada zanim kupicie!
Grę do recenzji przekazał wydawca, z kupić ją możecie w sklepie REBEL.pl
Podobają Ci się videocasty? Wesprzyj mnie!
Zalety:
- Świetne wykorzystanie mechanizmu budowania talii – kupowanie kart akcji i zdobywanie kart lokacji
- Wszystkie ruchy mają znaczenie, a każda karta w talii się liczy
- Różne sposoby zdobywania punktów
- Ładne wydanie, czytelne karty
Wady:
- Gra trudna na początku – dużo opcji przytłacza, a źle zbudowania talia to pewna klęska
- Podobno jest jakaś “strategi wygrywająca”
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: A Few Acres of Snow
Autor gry: Martin Wallace
Typ gry: gra strategiczna / karciana
Wydawca: Treefrog
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: 60-90 minut
Instrukcja: angielska
Cena: 159zł
Kompatybilne koszulki: Mayday Games Euro






















Ta gra to hybryda i poza pokazaniem jak gracze kolonizują nowe osady, brak wzmianki i pokazania jak wyglądają oblężenia jako działania zbrojne.
To dwie najważniejsze rzeczy w tej grze i brak mi tutaj 1 minuty aby o tym wspomnieć.
Poza tym recenzja GITARRA
@jerrymagu: Oblężenia rzeczywiście są ważne, mogłem dłużej o tym powiedzieć. Ale miałem wrażenie, że się już nagadałem.
Ojej! Pierwsza gra o “tłuczeniu się”, która mnie zainteresowała. I to bardzo! Generalnie na widok planszy i hasło “będziemy zdobywać nowe tereny” chowam się pod stołem. Trzymam się z daleka od “Gry o tron” i od “Ryzyka” a tutaj, patrząc na recenzję “A Few Acres of Snow” podejmuję decyzję o głodówce
Oj, Wookie, ale masa pomylonych pojęć na początku. Oblężenie to nie bitwy, osiedlanie to nie podbijanie, statek to nie łódka ;-P Potem jest już lepiej, choć trochę chaotycznie (można było podzielić akcje na finansowe, militarne, zarządzania kartami i pokazać przykłady). No i szkoda, że nie powiedziałeś ani słowa o oblężeniach. A sama gra bardzo zacna, choć nie wiem, co się ostatecznie okaże z tą strategią wygrywającą.
@Geko: Mea culpa, ale usprawiedliwienie jest takie, że jak graliśmy to mówiliśmy “sidź”, “batoł” albo “setl”.