Qwirkle – videocast #140
13.12.2011 • Wookie • Gry rodzinne
Dzisiaj chcę Wam pokazać grę, która wygrała niemiecki tytuł Gry Roku (Spiel des Jahres) – największe wyróżnienie, jakie może otrzymać gra planszowa. Qwirkle to gra w 100% rodzinna, w której gracze układają kafelki w sposób podobny do krzyżówki, ale nie punktujemy za słowa, tylko za symbole lub kolory. Zapraszam do oglądania recenzji!
Grę do recenzji przekazał wydawca – G3
Podobają Ci się videocasty? Wesprzyj mnie!
Zalety:
- Bardzo proste zasady, idealna dla rodzin, które rozpoczynają przygodę z planszówkami
- Ładne wydanie, kafle są grube i wytrzymałe
- Szybka rozgrywka – nie czekamy długo na kolejkę
Wady:
- Spora losowość
- Brak planowania kilku tur do przodu
- Potrzeba ciągłego notowania punktów, które osiągają wysokie wartości
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Qwirkle
Autor gry:
Susan McKinley Ross
Typ gry: gra rodzinna
Wydawca: G3
Liczba graczy: 2-4
Wiek graczy: od 6 lat
Czas rozgrywki: 30-45 minut
Instrukcja: polska
Cena: 100zł






















Nie “Spiel des Jahr”, tylko “…JahrES”.
Recenzja ok. Gra z tego co widzę wszystkich zaskoczyła…nagrodą którą dostała.
Natomiast uwaga techniczna: proponuje zmienić napisy końcowe bo zapomniano w nich o Oli która występuje w podcascie. A to poważne zaniedbanie…:) czekamy na kolejne podcasty!
ktoś ładnie podsumował tą grę, jako Scrabble dla analfabetów…
A Ola fajne miny robi
Przyjemna gierka, choć rzeczywiście mocno losowa. Gra premiuje przy tym “pasożytowanie” na ruchach innych graczach, ale to może być plus, zależy od punktu widzenia
Najfajniesze recenzje to te z Olą robiącą minki
Ogólnie i tak razem rządzicie!
Pozdrowienia!
Tehanu
Są błędy w recenzji. Od 0:58 do 5:22 na filmiku nie widać Oli.
Na jesieni wyszła bardzo podobna gra Unikat, ale bez liczenia punktów tylko kto pierwszy skończy. Tym samym ta wada w postaci przypadkowego nabijania punktów rywalowi odpada.
Dzięki za wymoderowanie ‘klauna’… Przyjmij po prostu do wiadomości, że te miny nic nie wnoszą do recenzji. Wsio.
gra dostała Mensa Select w 2007, teraz to już nic nie rozumiem
Geniusz i Qwirkle to jednak trochę inne gry. Mówisz tak jakby tylko ta druga była losowa a mechanizm dobierania jest taki sam.Z tą losowością to jest tak, że też myślałem po dwóch pierwszych grach- jest losowa. Potem porównałem sobie zapisy punktów i wystąpiły regularności.Miałem szczęście w 15 grach z podobną zdobyczą punktową. Gra jest fajna bo dostosowuje się do zawodników.Gramy w “grubasy” gramy w geniusza a qwirkle też nam się podoba i ma notkę 8.