Gry planszowe u Wookiego #13: Sherwood Forest
13.03.2010 • Wookie • Gry rodzinne
Znacie Robna Hooda? Oczywiście, że tak! Kto nigdy nie chciał dołączyć do grupy rozbójników i zabierać bogatym i dawać biednym, szczególnie po obejrzeniu filmu z Kevinem Costnerem i Morganem Freemanem? Robin Hood, straszny socjalista, potrzebuje następcy. W Sherwood Forest gracze próbują poprzez powiększanie drużyny, ekwipowanie jej, a przede wszystkim wysyłanie na zasadzki, zdobyć największą reputację i zostać godnym następcą Robina z Locksley.
Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Eggertspiele, a kupić ją możecie na przykład w sklepie REBEL.pl.
Zalety:
- Ciekawy pomysł na napady
- Wykonanie
- Cena
Wady:
- Łatwo zostać wykluczonym z paktów
- Duży “downtime”, gdy inni gracze się umawiają
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Sherwood Forest
Typ gry: rodzinna/strategiczna
Autor: Nils Finkemeyer
Wydawca: Eggertspiele
Liczba graczy: 3-6
Wiek graczy: od 9 lat
Czas rozgrywki: ok. 60 minut
Instrukcja: polska
Cena: 99,95zł






















dogadywanie się z czarnym GE-NIAL-NE!
Ja trochę skrytykuję
Riderów mogłeś zamienić na coś bardziej polskiego, już ludzie brzmiałoby lepiej, a chyba najciekawiej banici.
Rzucanie elementami… to może być czasami źle odebrane. Mi się podoba, ale jeśli wejdzie ktoś z wydawców i nie zrozumie konwencji…
Ale ogólnie fajnie. Od dawna mnie ta gra ciekawiła, a nie wiedziałem jak działa (nie chciało mi się też specjalnie szukać) teraz już wiem
@Folko:
Normalnie staram się unikać takiego zapożyczania nazw, ale korzystałem z angielskiej instrukcji i jakoś się do mnie to przyczepiło.
Rzucanie elementami jest u mnie stuprocentowo spontaniczne i nie robię tego specjalnie, ale możesz mieć rację, że przesadzam.
Jeśli chodzi o rzucanie elementami, to może na początku mogło kogoś razić, ale to już jest wizytówka podcastów Wookiego. Jeśli wydawca przekazuje grę do recenzji, to na pewno widział kilka filmów i wie, jak Wookie to robi
W tej chwili gdybym był wydawcą, to chciałbym, żeby Wookie rzucił elementami mojej gry
@edrache: zaraz się poryczę
bez przesady
ale prawda jest taka, że chyba tylko Twoje videocasty trafiają do szerszej nieplanszówkowej publiczności i na tym powinno zależeć wydawcom. W każdym razie tak mi się wydaje
Zapewanim was, że Wookie dba o swoje gry bardziej niż o dziewczynę. Wszystko ma elegancko pukładane na półkach, dba o odpowednią wilgotność powietrza i każdego wieczoru na dobranoc poleruje jedną z gier i często płacze kiedy naderwie się pudełko lub zagubi jakiś element. Jako jego współlokator pozwala mi ich dotykać tylko jak sobie na to zasłużę ( żart oczywiście ).
Drogi Wookie
Videocast jak zwykle świetny, ale muszę powiedzieć, że szczerze cię nienawidzę gdy patrzę na kolejną świetną grę, której trudno się oprzeć. Więc moja próśba : rób recenzje rzadziej by mój fundusz nadążał .;)
@Nikoś: to następna będzie jakaś beznadziejna gra, ok?
oczywiście robię sobie jaja – nie planuję zwolnić
A masz może w planach Carson City ?
@Nikoś: w najbliższej przyszłości nie
Po kilku rzutach elementami po stole odechciewa się oglądać tej recenzji.
Już lepiej przeczytać w innym, zrównoważonym serwisie.
@rpgowiec: Jestem niezrównoważony i jestem z tego dumny!
*oklaski*
Skoro masz tylu widzów to na pewno umiesz przekonywać ludzi, a co do gry, uważam że jest dobra, ciekawa i warta zagrania oraz zakupienia.