Posiadłość Szaleństwa – videocast #110
26.08.2011 • Wookie • Gry przygodowe
Lubię gry w klimacie horroru, szczególnie takie, w których można rzeczywiście wrzuć się w rolę. Posiadłość Szaleństwa to gra w klimacie twórczości H.P.Lovecraft’a, w której grupa badaczy zapuszcza się komnaty przerażającej posiadłości, w której szaleństwo rozsiewa Strażnik tajemnic. Jeden gracz przygotowuje karty przeszukiwania, różne karty akcji i figurki, pozostali gracze wybierają postacie i rozpoczynają przygodę. Zapraszam do oglądania recenzji nowej gry planszowej z elementami RPG.
Grę możecie kupić w sklepie Play-Kab
Podobają Ci się videocasty? Wesprzyj mnie!
Zalety:
- Klimat horroru i przerażenia
- Różne scenariusze, każdy z różnymi zakończeniami i innym przebiegiem historii
- Bardzo proste zasady, pomimo długiej instrukcji
- Bardzo dobre wykonanie – sporo kafli planszy, figurek i kart
Wady:
- Losowość (da się przeżyć)
- Czas gry (da się przeżyć)
- Po około 10 partiach gra się “wyczerpie” i będą potrzebne dodatki
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Posiadłość Szaleństwa
Autor gry: Corey Konieczka
Typ gry: gra przygodowa
Wydawca: Galakta
Liczba graczy: 2-5
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: 180-240 minut
Instrukcja: polska
Cena: 235zł
Kompatybilne koszulki: Mayday Games Mini American i Mayday Games USA






















Jakie koszulki (firma i rodzaj) kupiłeś do tej gry?
@Yanek: masz przecież napisane na dole strony, w “Informacjach podstawowych”
O teraz zauważyłem.
Zacna recenzja
Nie da się ukryć, że w końcu wszystkie scenariusze się ograją z każdej możliwej strony, ale poza dodatkami pozostaje jeszcze twórczość własna, na BGG już pojawiają się szablony do kart z PŚ, a niewykluczone, że powstanie też plugin do Strange Eons, a wtedy już ten problem zniknie
Wooki oglądałam Twoje recenzje video niestety Twoje komentzre zniechęcają do każdej gry
@Joanna: każdej?
nawet jak się zachwycałem Glory to Rome, Mondo, Merchants & Marauders ?
nie no, ta recka też jak najbardziej pozytywna i zachęcająca.
Może tak mi to bardzo przypomina DESCENTA może nawet za bardzo ale właśnie … Posiadam descenta z jakimiś tam dodatkami a i tak grubo zastanawiam się nad zakupem posiadłości szaleństwa choć z pozoru to prawie takie same gry tylko osadzone w innych realiach. Z tego co widzę opłaca się mieć je obie , Grafiki są klimatowe , motyw zagadki fajny, wprowadza dużo niepewności w szeregach graczy , jedyny mankament to z tego co widzę mało lokacji ? pokoi? A zasady to pikuś dla ogranych w gry planszowe ludzi , kupując grę tego typu nie można być na pewno początkującym graczem gdyż po prostu czas nauki zasad czy samej gry na pewno zniechęci . Jest to na pewno gra dla ludzi którzy wiedzą czego szukają . A dla fanów Chtulhu i H.P.Lovecraft’a obowiązkowa pozycja zresztą tak samo jak Horror w Arkham . Mi tam się gra podoba i góra za tydzień będę ją miał w swojej kolekcji.
Dodałbym jeszcze jeden minus:
- pierwsza partia w każdy scenariusz jest właściwie przeznaczona na straty.
Prowadzenie przygody nie jest bowiem zbyt intuicyjne i Strażnik powinien każdy scenariusz najpierw poznać (czyli poprowadzić) by dowiedział się w jaki sposób należy grać. Uwaga ta dotyczy zarówno fabuły jak i mechaniki (przykładowo w 3cią i 4tą historię gra się zupełnie inaczej).
A jeśli chodzi o czas gry – jest sprytna sztuczka na jego skrócenie. Strażnik może przygotować sobie karty eksploracji przed rozgrywką – wystarczy, że zawczasu wybierze wersję zakończenia i wskazówek pośrednich a następnie poukłada karty eksploracji/przeszkód/zamków w odpowiedniej kolejności. Można zyskać w ten sposób nawet 20 minut.
Aaa i nie przejmujcie się małą ilością scenariuszy. Jako Strażnik grałem w pierwszy scenariusz już jakieś 10 razy i nadal mam z prowadzenia dużo przyjemności. Mam też graczy, którzy rozwiązywali jedną przygodę kilka razy i wcale się nie nudzili. Po prostu przy którejś z kolei rozgrywce traktowali grę bardziej strategicznie niż RPGowo.
W każdym razie te 5 scenariuszy przemnożone przez 3 całkowicie inne zakończenia wystarczy na długo.
A ja chciałbym tylko dodać że to co Wookie powiedziałeś o długim rozkładaniu mnie osobiście rozbawiło bo jak sobie przypomnę ostatnią rozgrywkę na 7 osób w twilight imperium z czego trzem osobom trzeba było wytłumaczyć zasady co z rozłożeniem zajęło około 2 godzin to te trzy godziny tutaj to pryszcz:) mnie osobiście gierka podoba się bo lubię być “mistrzem” zresztą z tego powodu mam także descenta.
Fajna recenzja jak zwykle, ale jak już wiem z czym to się je to chyba wolę Horror of Arkham. W tego typu grach zawsze następuje zmęczenie materiału a jak się wydaje 200zł to ważne kiedy to zmęczenie następuje. Posiadłość przy dużej intensywności grania szybko może się znudzić, Arkham ma za to całą paletę dodatków.
Hmm, recenzja świetna jak zawsze, gra warta polecenia według mnie. Klimaty lovecrafta są takie tajemnicze i klimatyczne, a w tej grze wyraźnie widać że też ma klimat. Chodź lepiej przy tych ciemnych świecach w kieliszku… ja już nie zapalam. Kolega przyszedł i dla żartu chciał się napić no i wiadomo potem co już było… najgorszy sylwester w jego życiu… a tak wracając do sedna – zastanowię się, może kupię może nie. Pozdrawiam.
Klimaty owszem bardzo fajny, ale:
- tak jak pisał rzabcio – trzeba koniecznie się przygotować, jak do małej sesji rpg, jeśli chodzi o narrację i otoczenie i jeśli chodzi o przebieg scenariusza, żeby nie spalić koncówki, a przyśpieszyć ślamazarny środek.
- trzeba świadomie wybrać wersję – EN, czy PL (więcej dodatków, brak opóźnień wydawniczych vs. uproszczona narracja)
- jak zwykle w przypadku ostatnich gier FFG mam wrażenie, że testują ją gracze po wypuszczeniu, nie wahałbym się zmienić scenariusz (ująć, dodać potwora), kiedy trzeba, inaczej rozgrywka staje się monotonna. Przygotowanie się MG przed grą nie wpływa na balans.
- ta gra nijak się ma do Descenta. Inny klimat, inna mechanika (w stosunku do D tak uproszczona, że trudno ją porównywać), rozwiązanie z Imperatorem/Voldemortem/Nergalem/Panem Podziemi/Panią od fizyki (niepotrzebne skreślić) to wspólny punkt i to wszystko
- rozłożenie – nie jest tego ani mniej, ani więcej niż przy innych podobnych grach, powinien to zrobić MG zanim przyjdą gracze
Moim zdaniem gra dla tych, którzy lubią klimat, a nie lubią młócki – pozostali powinni wybrać Descenta. Jeśli ktoś Descenta lubi – tu będzie dla niego za ubogo, bo grze zdaża się dłużyć.
90% wad tej gry, które krążą po necie w recenzjach i relacjach z sesji da się usunąć poprzez dobre przygotowanie MG. Czy to wada, czy zaleta? Moim zdaniem po prostu wymaganie gry.
+ prosty Descent
+ fajny klimat
+ dobry balans
+ duży potencjał dodatkowo-scenariuszowy
- konieczność przygotowania się
- standardowe scenariusze niezbyt przetestowane
Nie wytrzymalem i zarejestrowałem sie na Twoim forum Wookie. A ze imiona mamy te same, wiec “Łukasz, czego szukasz?” zmobilizowalo mnie jeszcze bardziej
Witam wiec i od razu gratuluje pomyslu i samo-zaparcia z Twojej strony przy tworzeniu video recenzji. Zaparcie, brzmi tak swojsko.
Dzieki kilku Twoim reckom udało mi sie NIE kupic paru produktów, wiec jestem wdzieczny takze za to.
Oprzec sie Posiadlosci Szalenstwa jednak nie moglem i juz niedlugo trafi w moje rece. Zobaczymy z czym to sie je.
pozdrawiam
Cofam co powiedziałem… grałem i ch… ze zmęczeniem materiału. Wypasiona ociekająca klimatem giera.
Pytanko do grających w Posiadłość , zastanawiam sie nad kupnem posiadłości lub Horroru. W horror grałem u znajomych i rewelacja , jak jest z posiadłością, cały czas się zastanawiam czy aby się za szybko nie znudzi , bo słyszę różne opinie, więc prosze o opinię tych co już wiele razy grali. Z góry dzięki
kingoflute: Świetne, na prawdę świetne spostrzeżenia.