Gry planszowe u Wookiego #12: Egizia
W Egizi zakochałem się, od pierwszego wejrzenia. Pierwsza partia, na konwencie, w grupie 4 osób, z której żadna nie znała gry i wygrałem. Wygrałem nie dlatego, że miałem szczęście, ani dlatego, że oszukiwałem (to jest oczywiście żart – nie oszukuję), ale dlatego, że gra pomimo swoich różnych aspektów nie jest bardzo trudna, a ja wbrew pozorom nie jestem idiotą. Jeśli będziemy regularnie wysyłali nasze zespoły na budowę, troszkę ich przy tym wzmacniając no i oczywiście zbieżemy odpowiednią ilość kamienia i żywności to sukces murowany. Ale nie myślcie, że to tak łatwo – wszyscy to widzą, wszyscy chcą budować i wszyscy ostrzą sobie pazury na najciekawsze spośród leżących kart.
Egizia to świetny worker placement (?), w który nie gra się za długo, nie gra się zbyt trudno, ale każda rozgrywka jest interesująca i wciągająca, a przede wszystkim inna od poprzednich.
Dzisiejszy odcinek może nie należy do najzabawniejszych, ale na razie wygrywa w kategorii najbardziej ekstremalne warunki kręcenia.
Grę do recenzji przekazał sklep REBEL.pl.
Zalety:
- Mechanizm “spływania w dół rzeki”
- Różne karty dla 5 etapów gry
- Różne place budowy – różne sposoby zdobywania punktów
- Wykonanie
Wady:
- Rozgrywka gorsza dla dwóch graczy
- Napisy po niemiecku
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Egizia
Typ gry: strategiczna
Autor: Acchittocca , Antonio Tinto , Flaminia Brasini , Stefano Luperto , Virginio Gigli
Wydawca: Hans im Glueck
Liczba graczy: 2-4
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: ok. 75 minut
Instrukcja: polska (czarno-biała)
Cena: 149,95zł






















Hardcore
ale ty jesteś walnięty
Piszesz:” Pierwsza partia, na konwencie, w grupie 4 osób, z której żadna nie znała gry i wygrałem. Wygrałem nie dlatego, że miałem szczęście, ani dlatego, że oszukiwałem (to jest oczywiście żart – nie oszukuję), ale dlatego, że gra pomimo swoich różnych aspektów nie jest bardzo trudna, a ja wbrew pozorom nie jestem idiotą”
Czy pozostała trójka była idiotami?
@Derlyn: oczywiście, że nie. Ja potrafię przekonać niektórych do mojego planu, co dodatkowo zadziałało na moją korzyść
@Wookie: Nie czepiam się tylko zwracam uwagę że to może być odebrane źle (ja w tej czwórce nie byłem).
A recenzja jak zwykle fajna ale to pierwsza która chciałem żeby się szybko skończyła bo chyba zimno Ci chyba było…
Fajna recenzja, faktycznie hardcore
(Kopanie grobów też niezłe
) No i skąd zwinąłeś palmę
@Folko: z tymi grobami to rzeczywiście się zamieszałem;)
A palma (a nawet palmy, ale drugiej nie użyłem) są oczywiście amerykańskie
gra jest niezła ale troche za dużo o tym mowisz to troche nie potrzebne !
Ja byłem w tej czwórce z Pionka
I wcale nie było “W Egizi zakochałem się, od pierwszego wejrzenia.” – Wookie powiedział, że taka sobie ;p Wygrać wygrał to fakt, ale mętlik był straszny. Najpierw nam Ja_n trochę wytłumaczył, potem poprawił go wc.,a i tak okazało się teraz na międzyPionku, że robiliśmy kilka błędów. Mi osobiści po Pionku Egizia w ogóle nie podeszła: stare mechanizmy, nic nowego. Na szczęście nie poddałem się całkowicie tym uczuciom i zagrałem ostatnio jeszcze raz no i proszę! Bardzo fajna gra. Przy okazji na pewno zagram jeszcze raz, może to już będzie w wersji angielskiej
@Tycjan: mętlik był straszny, bo ja_n nam tylko pobieżnie zasady wytłumaczył i jeszcze jeden z graczy źle je zapamiętał, dlatego musieliśmy pytać się wc co chwilę (i ja miałem rację z tego co pamiętam:) )
Ale tak jak mówię i tak graliśmy le bo na miedzyPionku się okazało. To były tylko szczegóły
Dobra, dobra nie będę Cię na własnej stronie gnębił… tym co ja pamiętam ;D