Gry planszowe u Wookiego #11: Bunny Bunny Moose Moose
24.02.2010 • Wookie • Gry rodzinne i imprezowe
Czech Games Edition, odnoszące spore sukcesy, czeskie wydawnictwo przygotowało 3 gry na targi w Essen. Były to Dungeon Lords, Shipyard i Bunny Bunny Moose Moose.
Zaczynam od tej ostatniej, ale w przyszłości (nie koniecznie po kolei) pojawią się videocasty o dwóch kolejnych grach.
Party games to gry, które bardzo lubię. Nie to, że nie gram w poważne pozycje, ale lubię mieć na półce kilka gier, które są szybkie, proste i najlepiej zabawne. Bunny Bunny Moose Moose to gra, która nie zapewni nam tak dobrej zabawy jak Palce w Pralce, czy Blefuj, ale w odpowiednim towarzystwie może okazać się świetną rozrywką.
Zapraszam do oglądania wideo (jak zwykle polecam HD 720p), które pełne jest klipów z 20-minutowej rozgrywki, którą nagrałem z moją rodzinką (to dlatego odcinek jest taki długi, nie bójcie się:) ).
Grę do recenzji przekazało wydawnictwo CGE, a kupić ją możecie na przykład w sklepie REBEL.pl.
Zalety:
- Ciekawy pomysł (łosie i króliki ukrywają się w lesie)
- Rozgrywka wymagająca (musimy szybko liczyć co bardziej się opłaci)
- W odpowiednim towarzystwie jest bardzo zabawnie
Wady:
- Cena
- Gra się tragicznie ze “sztywniakami”
- Instrukcja za długa i zasady zbyt trudne
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Bunny Bunny Moose Moose
Typ gry: party game
Autor: Vlaada Chvátil
Wydawca: CGE
Liczba graczy: 3-6
Wiek graczy: od 9 lat
Czas rozgrywki: 20-30 minut
Instrukcja: polska
Cena: ok. 70 zł












Tytuł gry powala
. Nawet fajna, ale niewiem czy koniecznie chciał bym taką np. pod choinke
napewno tego niekupie lepiej już u kogoś pare razy zagrać ^^.
A Wookie fajna blózka.
Wstawki z muzyką z LotRa w każdym odcinku rozwalają mnie najbardziej. ; )
Jaaa… trochę taka męczarnia jak patrzyłam na ten drugi filmik z rozgrywki (ten najdłuższy)
W sumie nie wiem, czy bym chciała zagrać, musiałabym mieć ochotę na tego typu grę. Zdecydowanie lepiej jest się przyglądać (sesese). Myślę, że dla dzieci, będzie to wspaniała pozycja (w polskiej wersji językowej) i nieźle by się ta gra sprzedawała np. w Empiku. (Chociaż mam porządne wątpliwości co do grafiki- jak dla mnie raczej odstrasza)
Tak myślę, że można zrobić eksperyment. Przynieś do Alibi- zobaczymy ile osób z własnej woli będzie chciało zagrać obserwując 1. rozgrywkę. I czy w ogóle ktoś się namówi na granie;)
Pozdrowienia dla rodziny (szczególnie mamy:P), wielki szacun, że się zgodzili na filmowanie:D (zrobiłeś w końcu ten żeń-szeń?)
Aha, wygląda teraz tak jakbyś specjalnie rzucał częściami gry..
” to jest głupie (ale mnie to śmieszy)” -wygrywa
1. Łuuuukasz, ale koszulka…nooooo…:P
2. może spróbuj nawiązać jeszcze współpracę z jakąś firmą farmaceutyczną, bo po tym filmiku najbardziej to mam ochotę na “żeń-szeń”
3. nawet bym chciała zagrać, jak będziesz miał miejsce, to może zabierzesz do Giżycka ;D
aha i jeszcze lubię Twoją mamę, napraaawdę;)
Lubię Twoje videocasty Wookie. Dobra robota.
Co do Bunny, bunnny…
Pierwsza gra, w której jestem do czegoś potrzebny:)
Czuję się zaszczycony.
Mimo, że gra nie jest zachwycająca, to odcinek wg mnie jeden z lepszych jeśli chodzi o pomysł i wykonanie! Fajnie, że wystawiłeś oceny na końcu – widać, że videovast ewoluuje a to jest bardzo dobre
Nigdy nie myślałem o tym, żeby pić żeń-szeń a teraz chcę. Jak to smakuje? Nie da mi to teraz spokoju dopóki nie wypiję
@Korzeń: też o Tobie pomyślałem widząc… korzeń
@Korzeń: skumałem Twój żart dopiero po komentarzu edrache