Eminent Domain – videocast #116
26.09.2011 • Wookie • Gry karciane
Bardzo lubię gry karciane, a ostatnimi czasy jest coraz większy wybór gier w tej kategorii. Mamy gry “deck-buildingowe”, mamy Glory to Rome, Race for the Galaxy, 51szy Stan… – każdy znajdzie coś dla siebie. Dzisiaj chcę Wam pokazać grę, która czerpie z wielu klasycznych mechanizmów w grach karcianych i łączy je w bardzo ciekawy sposób – Eminent Domain. Zapraszam do oglądania recenzji!
Grę do recenzji przekazał dystrybutor – Locworks i możecie ją kupić w sklepie Luzodajnia
Podobają Ci się videocasty? Wesprzyj mnie!
Zalety:
- Bardzo płynny mechanizm – nie czekamy zbyt długo na swoją turę i działamy podczas kolejek innych graczy (jak w Glory to Rome)
- Różne sposoby podboju i zdobywania punktów (podobnie jak w Race for the Galaxy)
- Ciekawy mechanizm budowania talii poprzez wybieranie typu akcji
- Różne ścieżki rozwoju technologii
- Bardzo ładne grafiki na kartach
Wady:
- Rozwój technologiczny nielosowy – gra zbyt przewidywalna jak na karciankę
- Cena – nie jest najgorsza, ale wyższa od GtR, RftG, Dominion…
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Eminent Domain
Autor gry: Seth Jaffee
Typ gry: gra karciana
Wydawca: Tasty Minstrel Games
Liczba graczy: 2-4
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: 45 minut
Instrukcja: angielska
Cena: 145zł
Kompatybilne koszulki: Mayday Games Standard






















A jak wygląda czas rozłożenia/spakowania gry ? – w Thunderstone to rzecz która mnie trochę boli.
Czy poleciłbyś grę komuś już kto ma (i kocha) 7 wonders, Glory to Rome i RFTG oraz ma (choć nie kocha) Thunderstone ?
Wreszcie – czy z przewidywalności gry wynika że szybko stanie się powtarzalna i znudzi ?
Też się dopisuję do powyższego pytania. Uwielbiam GtR, RftG, 7 Cudów troszę mniej. Nie trawię deck-buildingów. Jak się w to wpisze Eminent Domain?
Mamy wraz z Olą 7 Cudów, RftG i GtR. Uwielbiamy wszystkie trzy gry. Race jest najlepszy, ale w Race będę grał tylko z osobami, które grę znają (zazwyczaj z jedną osobą), bo jest bardzo złożona. 7 cudów jest najprostsze ze wszystkich gier i można pograć w większej grupie – to jest bardziej gra strategiczna/party, także trudno porównywać.
ED jest podobne do Glory to Rome, ale w ED budujemy sobie dobrze działającą talię, ale za to mniej jest zróżnicowania rozwoju. W GtR jest więcej różnych budynków, ale czasem mamy za dużego pecha do dobieranych kart. Jeśli podoba ci się GtR to na pewno spodoba się ED – nie wiem, która będzie lepsza, ciężko jest powiedzieć definitywnie.
Ja zatrzymuję ED i będę pewnie czasem w nią grał. Ale domyślam się, że za parę miesięcy ED albo GtR sprzedam – jeszcze nie wiem, która gra zostanie
Czy gra się znudzi? Na razie mi się nie znudziła, ale bez dodatku jej żywotność może być mniejsza niż GtR, tego nie wiem. Chyba, że lubicie bardziej świadomie planować partię przed grą – ja tak robiłem w ED i było fajnie. Na pewno ED szybciej się znudzi niż Race (które jest moją ulubioną grą ever, więc nie dziwcie się, że ED wypada słabiej w tych porównaniach).
Wielkie dzięki – trafia na wishlistę
A jak z przygotowaniem do gry i zwijaniem potem ?
@Kamyk: Jak masz dobrze grę spakowaną (wszystkie kary akcji posegregowane i technologie ułożone) to chwilę zajmuje. Wystarczy po każdej partii wszystko ładnie ułożyć.
Do ED jest planowany dodatek. Między innymi rozmiary statków mają nabrać znaczenia, więc jest szansa że ED się rozwinie.
Kiedy recenzja Wiraqochy?
@Iesthir: Niedługo, ale mam kilka gier w kolejce przed Wiraqochą.
Co do “nielosowego rozwoju technologicznego”: jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie losowego dociągania kart Technologii w Eminent Domain?
@Piotr Burzykowski: Nie wyobrażam sobie w ogóle. Ale w RftG, z którego ED czerpie jest po prostu bardziej różnorodny/losowy. Można tam planować strategię, ale trudno jest powiedzieć, czy uda mi się zdobyć wszystkie pasujące technologie/planety. W ED możemy planować strategię z góry i robić odpowiednio mocne Survey, żeby zawsze dobrać pasującą planetę.
Nie jest to wielki zarzut, ale mam wrażenie po 8 rozgrywkach, że moje talie są bardzo podobne, jeśli zaplanowałem konkretną strategię.
Jeśli nie wyobrażasz sobie losowego dociągu kart Technologii, to nie bardzo widzę jak można uznać to za wadę. Gra nie ma elementu X, ale element X nie pasuje do gry.
Odwrotnością losowości jest decyzyjność: założeniem EmDo jest wysoki stopień kontroli nad talią i premiowanie konsekwentnej realizacji obranej strategii. Twoje talie MUSZĄ być podobne, jeśli realizujesz określoną strategię.
@Piotr Burzykowski: W Dominionie, Race for the Galaxy i w Glory to Rome jest większa różnorodność niż w ED. Skoro gry karciane są zazwyczaj za bardziej różnorodne to ED, która ewidentnie chce te 3 (a przynajmniej niektóre z nich) gry z naszych półek zepchnąć, musi się trochę bardziej wykazać.
Domyślam się, że pomysłów na technologie było więcej, ale “zepchnięte” zostały na dodatek.
A ja wcale nie muszę znajdywać poprawek dla wad, które widzę, żeby uznać je za wady
Grałem i rozwieję wątpliwości tych, którzy boją się o przewidywalność.
Gra faktycznie premiuje konsekwentność w podążaniu wybraną taktyką, jednak jak już wcześniej zauważyliście jest ograniczona liczba kart technologii i ich wybór jest prosty i świadomy. Pozwala to na “blokowanie” taktyki przeciwnika i dopiero w tym miejscu zaczyna się prawdziwa sztuka, czyli przerobienie w połowie zbudowanej talii na inny profil…
Wookie,
tak przez przypadek wpadłem na Twój starszy wpis na blogu (1.07.2009):
“…Sam, z tego materiału nie skorzystam, bo R4tG nie posiadam i nie będę posiadał…”
a teraz R4TG jest Twoją ulubioną grą ever
Skąd ta zmiana?