Gry planszowe u Wookiego #12: Egizia
W Egizi zakochałem się, od pierwszego wejrzenia. Pierwsza partia, na konwencie, w grupie 4 osób, z której żadna nie znała gry i wygrałem. Wygrałem nie dlatego, że miałem szczęście, ani dlatego, że oszukiwałem (to jest oczywiście żart – nie oszukuję), ale dlatego, że gra pomimo swoich różnych aspektów nie jest bardzo trudna, a ja wbrew [...]




















