Pod mikroskopem – Zombiaki
Gry przeznaczone tylko dla dwóch graczy nigdy nie wydawały mi się warte zakupu, ale Zombiaki wydawnictwa Portal swoim kompaktowym rozmiarem i ceną przyciągnęły moją uwagę. Gra w sama sobie nie może być głównym punktem spotkania z planszówkami, ale jako przerywnik pomiędzy większymi pozycjami nadaje się idealnie.
Co jest w pudełku?
Prawie nic, taka jest szczera odpowiedź, ale jest to zaleta tej gry – zapakować ją można do każdej kieszeni i zmieści się ona pomiędzy wszystkimi naszymi grami na półce, z czym kolekcjonerzy miewają problemy. A tak poważnie to oprócz instrukcji, w pudełku dostajemy dwie talie po 40 kart dla każdej ze stron potyczki, oraz 5 kart potrzebnych do zaznaczenia planszy.
Aby w pełni skorzystać z gry potrzebujemy też jakichś znaczników obrażeń zombie – mogą to być monety, żetony z innych gier, czy podarty papier, dlatego nie ma co się tym brakiem przejmować – nawet jeśli postanowisz zagrać w Zombiaki w samolocie to na pewno znajdziesz coś co będzie można używać do oznaczenia obrażeń.
Jak się w to gra?
W Zombiakach reguły gry są bardzo proste, praktycznie intuicyjne, a karty odpowiednio opisane, dlatego długo w tym akapicie nie będę się rozwodził. Celem ludzi jest przetrwanie, a zombich dotarcie do miasta i zapewne ostatecznie pożarcie wszystkich mieszkańców. Na początku każdej tury zombie obowiązkowo przesuwają się do przodu, a gracz nimi kierujący dociąga karty i może zagrywać kolejnych zombie, czy specjalne akcje. Następnie następuje ruch gracza kierującego ludźmi – on także przesuwa do przodu ruchome elementy na planszy z jego talii, dociąga karty i zagrywa je powstrzymując zombie przed wejściem do miasta. Gra trwa do momentu, w którym jeden z zombie przekroczy granicę barykad, czyli wejdzie do miasta, lub gdy skończy się talia zombich, na końcu której znajduje się karta „Świt”, oznaczająca koniec życia nieumarłych i sukces mieszkańców miasta.
Przerażające czy prześmieszne?
Normalnie w grach o zombich, np. w Last Night on Earth, nieumarli są raczej przerażający, w Zombiakach teksty na kartach i cała konwencja gry jest za to bardziej humorystyczna. Na kartach można spotkać takie podpisy jak: „Te zombie, aport!” i „A teraz coś z rurociągu Przyjaźń…” w talii ludzi, czy „Szarik nie umarł” i „Iwan: chłopak na piątkę!” w talii zombich. Rozgrywka urozmaicona jest przez bardzo ciekawe karty, głównie po stronie ludzi – talia ta jest bardziej urozmaicona, a gracz wcielający się w mieszkańców miasta może zagrywać różne karty takie jak „Granat”, „Snajper”, „Mina”, lub „Ulica w ogniu”. Gracz prowadzący do zwycięstwa zombie ma trochę łatwiejsze zadanie, ale za to mniej ciekawe karty – powinien on skoncentrować się na odpowiednim wystawianiu zombich, tak aby przechodzili oni mury, czy nie wpadali w dziury.
Wady
Największą wadą Zombiaków są chyba nierówne szanse po dwóch stronach walki – zombie mają nieco łatwiej – w praktyce nie sprawia to większych problemów, ale z nastawieniem na uczciwą, opartą tylko na strategii grze nie będzie się czerpać z tego przyjemności. Jako wadę można uznać również ograniczoną liczbę graczy – trzy osoby już nie zagrają w Zombiaki.
Zalety
Zalet tej gry jest sporo – po pierwsze i chyba najważniejsze ta gra jest zabawna, kompaktowa i niedroga. Oprócz tego Zombiaki są bardzo proste – Twoi znajomi szybko nauczą się jak grać, a nawet do gry wciągnąć możesz młodsze rodzeństwo. No i oczywiście Zombiaki to gra bardzo szybka – „zapchasz” nią każdą przerwę w grze w duże tytuły.
Podsumowanie
Zombiaki to gra, którą po prostu należy kupić – w swojej kolekcji warto mieć gry zarówno dla kilku graczy, tak zwane party games, ale także pozycje dla dwóch osób. Nie jest to może karcianka idealna, ale Portal wydało pozycję bardzo dobrą i ciekawą, no i fakt iż jest grą w pełni stworzoną przez polaków zachęca do zakupu.
Ostateczna ocena
8+/10






















Gra jest fajna, przydaje sięjak masz mało czasu i jednego gracza oprócz ciebie.
ehhhh
jest wiele lepszych gier 2 osobowcyh. Zauwazylem ze wszystkie gry ktor recenzujesz maja zawsze powyzje oceny 7…ale jak dajesz Zombiakom ktorych nota bene posiadam 8+ to ja wysiadam. O wiele lepsza gra jest Battle Line czy nawet Zaginione Miasta! Portal ta gre wydal w 2003 roku kiedy u nas gry planszowe raczkowały mimo wszystko i nikt o grach z zachodu nie slyszal. Treaz naprawde nie ma sie czym zachwycac
@janekbossko
Zgadzam się z Tobą, tzn też zauważyłem, że zbyt wysokie oceny daje tym grom, ale może to wynika z faktu, iż chętniej pisze pozytywne recenzje.