Pnącza – recenzja
…logiczno-strategiczna gra planszowa dla dwóch osób (…) „małym chemikiem” (…) w rywalizację (…) Czy będziesz to ty?
Jeśli te hasła do ciebie przemawiają, to dalej nie czytaj.
W pudełku
W jakim pudełku? Pnącza to gra typu „zrób to sam” do której materiały można pobrać tu: http://www.mark6.pl/?page_id=233 I właśnie za to to daję Pnączom 2 duże plusy. Pierwszy za to, że za darmo, drugi za to, że “pudełko” to zwykła koszulka A4 – czyli przestrzeń w ogóle nie zmarnowana
.
A trzeci plus należy się za to, że Pnącza są przygotowane w wersji kolorowej (dla tych bogatych), wersji czarno białej (dla oszczędnych), wersji kolorowo-czarno-białej, po polsku i po angielsku. Każda z tych wersji prezentuje się bardzo ładnie. I choć na pierwszy rzut oka elementy wyglądają dość nieczytelnie, oko szybko się do tego stylu przyzwyczaja.
A było tak…
- download
- wydruk
- cięcie*
- czytanie instrukcji
- miesiąc przerwy
- czytanie instrukcji
- kilkanaście rozgrywek
- trochę śmiechu
- odłożenie gry na zawsze
* w moim przypadku zaczęło się od cięcia, gdyż pół-kolorowy wydruk dostałem pocztą
I niestety nie przesadzam. Po pierwszym przeczytaniu instrukcji wydawało mi się, że gra jest absurdalnie banalna. Szybko rozegrałem partyjkę w swojej głowie, wygrałem, grę odłożyłem. Ale zbliżają się święta i pod choinkę dostałem nową grę. Podczas rozpakowywania nowej gry bardzo źle się czułem. Wiedziałem, że nie powinienem mieć nowej gry, ponieważ w domu jest gra, w którą jeszcze nie grałem. Więc otworzyłem szafkę, wyciągnąłem Pnącza i poświęciłem im należną ilość czasu.
Długa i zniechęcająca. Jest w niej dużo tekstu, większość zasad jest dobrze opisanych, są w niej przykłady… Niestety, jest ona niezbyt dobrze zorganizowana. Dodatkowo, już w pierwszych minutach gry okazuje się, że jest niepełna i bardzo niejasna.
Od pierwszego czytania instrukcji, do pierwszej prawdziwej rozgrywki (czyli rozgrywki, w której znaliśmy wszystkie zasady i nie mieliśmy już żadnych wątpliwości) minęło ponad 40 minut. Te 40 minut jest o tyle bardziej denerwujące, że pierwszych kilka partyjek kończyło się po maksymalnie 2 minutach, a podczas tych 40 minut musieliśmy „dopisać” sobie parę reguł.
Jak grać (wersja super szybka)
Z puli dostępnych żetonów układamy przed sobą 3 rzędy (grządki) żetonów. W każdej grządce kładziemy po 4 żetony według zasad, które znajdziemy w instrukcji. Dodatkowo dobieramy jeden żeton potrójnego rozwidlenia i kładziemy go przed sobą.
Na początku każdej swoje tury decydujemy, z której grządki będziemy korzystać, po czym wykładamy żetony na planszy. Możemy budować swoje Pnącza, albo Pnącza przeciwnika. Po skończonej turze, odbudowujemy grządkę, którą wykorzystaliśmy.
I tu pojawia się bardzo ważne pytanie. Co zrobić z żetonami, których nie wykorzystałem? W każdej turze mam do dyspozycji 3 punkty akcji, +1 jeśli poświęcę poprzednie 3 na rozbudowę pnączy. Co zrobić z pozostałymi żetonami jeśli wykorzystam tylko 1 punkt akcji? Zostawić i dobrać brakujące czy wyrzucić i grządkę zasadzić od nowa?
W Pnączach prócz żetonów pnączy mamy do dyspozycji żetony kamieni (dla urozmaicenia proponuję korzystanie z prawdziwych kamieni). Kamienie służą do rezerwowania terenu. Ich idea ma sens, niestety w faktycznej rozgrywce zawsze szkoda nam było wydawać na nie punkty ruchu.
Jest także jedna wyjątkowa reguła. Jeśli pnącza zostaną rozwidlone zanim któryś z graczy przekroczy pułap 8 punktów, to dostaje się +3. Niestety nie wiadomo kiedy dochodzi do rozwidlenia. Czy jest to sytuacja z rys. a1, czy dopiero a2?

Gramy
Autor gry proponuje pierwszych kilka partyjek zagrać „do 30”. Jest to dobry pomysł, bo “szybko” przyswajamy reguły i przygotowujemy się do gry właściwej. Gra wtedy faktycznie jest bardzo błyskawiczna, ale opiera się głównie na mieszaniu pnączy przeciwnika. Zwycięstwo osiąga się przez zablokowanie pnączy przeciwnika a nie przez zdobywanie punktów.
Przy grze bardziej agresywnej, „do 40”, rozgrywka również stosunkowo szybko dobiega końca. Nadal nie dochodzi w niej do starcia między pnączami przeciwników. Czyli wciąż można grę uznać za dość nudną.
I dopiero przy rozgrywce „do 50” można mówić o grze. Dopiero tu, uważam, można mówić o rywalizacji. Bardziej można się skupić na zdobywaniu punktów niż na blokowaniu przeciwnika. Jednakże wciąż bardzo skuteczną taktyką jest mieszanie w pnączach przeciwnika i doprowadzanie do blokady.
Taktyka
Gdy tylko przeciwnik rozwidli swoje pnącza, a następuje to bardzo szybko, można objąć bardzo skuteczną taktykę “blokuj”. Wystarczy wtedy wszystkie możliwe punkty akcji (2) poświęcić na to, aby przeciwnikowi przeszkadzać w budowie pnącz. Rozgrywka niemal za każdym razem skończy się na długo zanim którykolwiek z graczy będzie mieć szansę na dojście do zwycięskiego pułapu punktów.
Powyższa taktyka jest uogólnieniem, ponieważ los może tak chcieć, że nasz przeciwnik będzie dostawać dużo żetonów rozwidleń i wtedy zablokowanie mu ruchów będzie niemal niemożliwe. Aczkolwiek tak się jeszcze nie przytrafiło.
Punktacja
W Pnączach punkty zdobywa się na bardzo różne sposoby. Prawie każdy nasz ruch jest punktowany. Są punkty dodatnie, są ujemne, wszystko jest jasno wypisane w Instrukcji.
Niestety, nigdzie w instrukcji nie doszukaliśmy się informacji o tym, co się dzieje gdy rozbudowując Pnącza przeciwnika wykonuję akcje punktujące. Kto dostaje punkty? Gracz którego kolor punktuje? Gracz który wykłada żetony? Nikt? Można oczywiście powiedzieć, że skoro nie ma o tym mowy, to te ruchy są niepunktowane. Ale z drugiej strony, brak jasnej informacji o zakazie/nakazie punktowania wprowadza zamęt i wymusza na graczach “dopisanie” tejże reguły.
Na zakończenie
Plusy:
- cena
- wersje kolorystyczne i językowe
- czas rozgrywki (bardzo krótki)
- pozorny wysiłek mentalny
- bardzo banalna mechanika
- różnorodność ruchów punktujących
- pudełko
Minusy:
- trochę rozczarowująca rozgrywka
- wybrakowana, długa i niejasna instrukcja
- mocno ograniczona rywalizacja
- zbyt wielka przypadkowość
Pnącza to gra, która zapowiadała się bardzo, bardzo fajnie, a potem bardzo, bardzo mocno mnie rozczarowała. Wyzwanie intelektualne jest, ale jak na mój gust za małe. Za zwycięstwo/porażkę w dużej mierze odpowiadają przypadek i poziom intelektualny przeciwnika a nie mój spryt i moje zdolności strategiczne.
Suma summarum, Pnącza to zabawna pozycja dla osób wchodzących w świat gier logicznych, strategicznych, logiczno-strategicznych.
Moja ocena:
Informacje podstawowe
Tytuł: Pnącza
Typ gry: logiczno-strategiczna
Autor: Mateusz “JAskier” Pitulski
Wydawca: mark6
Liczba graczy: 2
Wiek graczy: od 5
Czas rozgrywki: 1-15 minut
Instrukcja: polska
Cena: gra darmowa













Przyznam rację, że po puszczeniu w net instrukcji okazało się, że nie ma w niej kilku ważnych rzeczy.
Nie zgodzę się jednak co do kwestii rozbudowywania pnączy przeciwnika, ponieważ w instrukcji stoi: “Gdy gracz postawi żeton przeciwnika na punktowanym polu planszy lub wykona punktowaną czynność, przeciwnik otrzyma te punkty.”
Mimo wszystko dziękuję bardzo za recenzję!
@Mar_cus: zwracam honor.
Po przeczytaniu recenzji, postanowilam wydrukowac gre.
“. Ale gra jest calkiem fajna. Wydaje mi sie, ze jesli instrukcja bedzie latwiejsza do zrozumienia, bedzie fajniej sie gralo. Bo nasze pierwsze wrazenia byly bardzo negatywne, glownie z powodu niesamowicie trudnej instrukcji…
Zgadzam sie, ze instrukcja jest bardzo mocno “zachwaszczona
Tzn. co najbardziej jest w instrukcji “zachwaszczone”? Jak najbardziej jestem za zmianą instrukcji jeżeli tylko zmieni to nastawienie do gry