Hooop! – recenzja
Żabki skaczące po liliach na jeziorze, za pomocą deseczek, to tak naprawdę przykrywka do całkiem dobrej gry logicznej. Planowanie ruchów i logiczne myślenie są podstawą tej gry i muszę powiedzieć, że przypadła mi ona do gustu. Powodem tego może być fakt, iż wygrałem wszystkie rozegrane partie, ale pewnie bardziej cieszy to, że za każdym razem stosowałem inną taktykę. Zapraszam do lektury recenzji gry Hooop!.
Pierwsze wrażenia
Wykonanie gry jest na bardzo wysokim poziomie, każdy element wygląda bardzo ładnie, ale najlepsze z wszystkiego są figurki żabek. Figurki zamiast żetonów, czy drewnianych kosteczek, nadają Hooop! walorów rodzinnych – małe dzieci doceniają takie elementy w grach. Kolejną rzeczą, która rzuca się w oczy, to przesadnie duża ilość kładek.
Jest ich aż 60, a w jednym momencie gry potrzebujemy maksymalnie 48. Zakładam, iż wydawca stwierdził, że gracze, a z pudełka wynika że powinni być oni starsi niż 7 lat, połkną co najmniej dziesięć tych elementów. Ja nie połknąłem jeszcze żadnego.
Rozgrywka
W swoim ruchu gracz ma zawsze do wyboru jedną z trzech akcji: ruch żabką, położenie jednej kładki, lub wykorzystanie jednej z kart specjalnych. Ruch zawsze związany jest z usunięciem kładki i może wywołać kombinację ruchów. Jeśli wskoczymy na lilię, na której już znajduje się żabka, jej właściciel musi nią przeskoczyć, również usuwając kładkę. Zasada ta jest tak naprawdę podstawą całej gry, ponieważ za pomocą odpowiednich ruchów można diametralnie zmienić sytuację na planszy. Gdy postanowimy zamiast ruchu dołożyć kładkę, również wymaga to sporego skupienia, bo przypadkowo możemy pomóc naszemu przeciwnikowi. Karty specjalne dostajemy 4 i każdą z nich można użyć raz w całej grze, zachowując zasadę jedna karta na turę. Pierwsza karta to „Dodatkowy skok” i pozwala ona wykonać, w jednym ruchu, dwa skoki tą samą żabką. Kolejna karta to „Desant”, który pozwala na skok żabki na sąsiednią lilię, nie połączoną kładką. Trzecia z kart specjalnych to „Dodatkowa kładka”, dzięki której gracz dokłada dwie kładki na planszę zamiast jednej. Ostatnią z kart jest „Usunięcie kładki” i działa ona dodatkowo, oprócz ruchu – oznacza to, że możemy skoczyć naszą żabką, po czym usunąć jedną kładkę, przeszkadzając naszemu przeciwnikowi.
Gra kończy się, gdy wszystkie nasze żabki znajdą się w domu przeciwników. W grze 1 na 1 wszystkie żabki muszą być na liściu drugiego gracza, przy 3 graczach muszą one znaleźć się u przeciwników, co najmniej jedna u każdego gracza. Gdy w partii bierze udział maksymalna liczba graczy, czyli czterech, to wygrywa ten, kto pierwszy doprowadzi jedną żabkę do każdego domu.
W ile osób gra się najlepiej?
W Hooop! grać może od 2 do 4 graczy, ale nie każda ich ilość prowadzi do takiej samej rozrywki. W dwie osoby gra jest bardzo skoncentrowana na osobistym pojedynku między graczami, wszystko da się przewidzieć, a grający w skupieniu planują swoje ruchy. Ma to swoje wady i zalety. Cieszy potrzeba kombinowania, a nie głupi fart, który może być frustrujący w niektórych grach. Z drugiej zaś strony brakuje takiemu starciu rozrywki, jakiej można by oczekiwać od gry rodzinnej.
W trzy i cztery osoby Hooop!, pomimo tego iż jest dłuższa, dostarcza więcej zabawy. Rozgrywka jest bardzo chaotyczna i mamy mniejszy wpływ na sytuację w grze. Gra w więcej niż dwie osoby traci na ‘logiczności’ rozgrywki, co może być zarówno pozytywną, jak i negatywna cechą tej gry. Dla rodziny, z pewnością, nie jest najważniejsze, czy rozgrywka jest mózgożerna i jaki jest w niej downtime, zależy im bardziej na szybkiej, kolorowej grze.
Dla kogo, tak naprawdę, jest ta gra?
W poszukiwaniu dobrej gry logicznej warto zatrzymać się na chwilę przy, przynajmniej jednej z gier Adama Kałuży. Hooop! jest produkcją dobrze przemyślaną, z ciekawą mechaniką, ale za to praktycznie bez targetu. Gra w której używa się małych i kolorowych figurek żabek przeznaczona jest z założenia dla rodziny, ale ta w pełni nie doceni zalet tej gry. Po zakupie warto przetestować ją we wszystkich możliwych kombinacjach, ale ja wracać do tej pozycji będę tylko w układzie 1 na 1. W przypadku takiego układu gracze, w skupieniu, siedzą pochyleni nad każdym ruchem i starają się zapobiec swojej przegranej. Gdy gramy w trzy, lub cztery osoby gra jest o wiele gorsza, dla starszych graczy, ale prostsza dla młodszych planszo maniaków. Bardzo ważne w Hooop! jest wykorzystanie ‘reakcji łańcuchowych’, a te są bardziej chaotyczne i losowe, im więcej osób gra w tę grę.
Ostateczna ocena
Ostatecznie powiedziałbym, że jest to gra, którą warto kupić jeśli gramy od czasu, do czasu i chcemy mieć w jednym pudełku zarówno grę rodzinną, jak i logiczną dla dwóch graczy. 2 w 1 zazwyczaj wypadają kiepsko, ale Hooop! jest całkiem przyzwoitą grą, zasługującą na chwilę uwagi.
[rating:7.5]
Informacje podstawowe:
Typ gry: logiczna, rodzinna
Tytuł: Hooop!
Autor: Adam Kałuża
Wydawca: Granna
Rok wydania: 2008
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 7 lat
Czas rozgrywki: od 10 do 30 min
Instrukcja: polska
Cena: około 50 zł






















Pudełko i plansza mówią mi, że jest to gra kolorowa dla dzieci. Ale skoro piszesz, że to dobra zabawa logiczna, to chętnie następnym razem wezmę tę grę do ręki i przekonam się, czy nie ściemniasz
Gra jest fajna, naprawdę można pokombinować. Pudełko i plansza sugerują, że jest to gra dla dzieci, ale jest tu sporo myślenia.
Zostałem zachęcony do zagrania – Wooki zadanie wypełnione!
Czy ktoś testował tę grę na małych dzieciach?
Jakie reakcje?
Szukam ciekawego prezentu dla 6-8 latków w który mi tez będzie się miło grało.