Agricola Torfowisko – recenzja
Agricola jest jedną z moich ulubionych gier planszowych, dlatego ucieszyłem się na wiadomość o spolszczeniu dodatku do gry. Torfowisko było dla mnie odświeżeniem gry – nowe karty małych i dużych usprawnień, dodatkowe karty akcji, ogrzewanie chat, szpital, konie, lasy, no i tytułowe torfowisko. Za dosyć wygórowaną cenę dostajemy dodatek wydany na wysokim poziomie, wprowadzający do gry ciekawe elementy, ale jak zwykle nie obyło się bez wad.
Postanowiłem poświęcić cały akapit kwestii ceny dodatku, bo ta odstrasza. W podstawce używam plastykowego pojemnika na przyrządy wędkarskie, w którym trzymam wszystkie drewniane elementy i żetony. Sprawia to, że pudełko jest wypełnione po brzegi, ciężkie jak worek cementu (oczywiście nie dosłownie) i człowiek czuje, że dobrze wydał te 170zł na grę i kolejne 20 na przybornik.
Za Torfowisko zapłacić musimy 120zł i w pudełku mamy około jedną czwartą tego co mamy w podstawce. W tej cenie możemy np. kupić Acquire, Haziendę, czy Yspahana, dlatego spora liczba posiadaczy Agricoli odpuści sobie zakup dodatku.
Po pierwsze mamy dodatkowe karty akcji w grze. W zależności od ilości graczy, obok planszy leżą 2, 2, 3, lub 4 karty, z których korzysta się zamiast wysłania do pracy członka rodzinny. Nie możemy jednak odkładać użycia jednej z tych kart na sam koniec rundy, bo musimy mieć chociaż jedną osobę w domu, aby to zrobić. Podoba mi się potrzeba wyboru pomiędzy szybkim użyciem nowych kart, kosztem dostępności akcji leżących na planszy, a odłożeniem tego na później, co może oznaczać dodatkowe koszty, albo brak danej karty.
Układ początkowy pola
Lasy i torfowiska na naszym gospodarstwie rozstawiamy losując jedną z kart początkowego rozstawienia. Te dodatkowe elementy krajobrazu mają kluczowe znaczenie dla dodatkowych akcji, oraz dla wielu nowych kart usprawnień. Niektóre lasy gracz może wykarczować, niektóre wypalić na pola, a niektóre zostawić do końca gry, żeby nie tracić punktów i tutaj przed graczem stoi kolejne wyzwanie intelektualne – jak dobrze skorzystać z lasów. Torfowiska to element planszy, służący przede wszystkim do zbierania opału, co również wymaga zastanowienia.
Opał, czyli w chacie musi być nagrzane.
Jeśli podczas żniw gracz ma za mało opału, ktoś z rodziny choruje i trafia do szpitala, co oznacza, że w następnej turze może on tylko przynieść 1 żeton żywności. Opał jest bardzo ciekawym elementem gry, ale z drugiej strony wprowadzenie go do gry, nadaje się tylko dla graczy, którzy mają zakodowane w podświadomości zbieranie żywności przed żniwami. Jeśli osoba, która grała w Agricolę raz/dwa razy dowie się, że teraz musi jeszcze więcej rzeczy zapewnić, żeby przetrwać żniwa to mina jej zrzednie.
Kolejny rodzaj zwierzęcia hodowlanego bardzo mi się podoba. Gdy gramy w Agricolę z dodatkiem Torfiwisko konie mogą przynieść nam mnóstwo punktów (1 koń = 1 punkt) jeśli dobrze zarządzimy naszymi pastwiskami. Teraz bardzo opłaca się budować duże pastwisko, najlepiej z oborą, dlatego drewno, akcja „buduj ogrodzenie” i nowa akcja “karczowanie” są jeszcze bardziej oblegane.
Usprawnienia
Argicola: Torfowisko wprowadza dodatkowe karty dużych usprawnień i małych usprawnień. W pudełku mamy podkładkę do poszerzenia planszy na dwa nowe usprawnienia, ale kart jest tyle (14), że na każdym polu są teraz po dwie karty. Usprawnienia z „podstawki” leżą na górze, a pod nimi nowe usprawnienia. Ten element nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo karty „pod spodem” są trudne do zdobycia. Nowe duże usprawnienia są ciekawe, ale rzadziej kupowane niż małe, szczególnie że jest ich tak dużo.
Małe usprawnienia są interesujące i dobrze wpisane w nową sytuację w grze. Mamy takie, które wymagają konkretnej ilości koni, opału jako kosztu, czy posiadania na swoim polu niewykarczowanych lasów, lub torfowisk. Wydaje mi się, że niektóre z nich są niezbalansowane, choć nie stwarza to poważnych problemów podczas gry.
Poziom pierwszy
Poziom pierwszy działa tak, jak wariant rodzinny w wersji podstawowej, czyli nie używamy małych usprawnień. Nie ma co się rozpisywać na ten temat – kupując dodatek na pewno będziemy korzystać z nowych kart małych usprawnień (czyli poziomu drugiego lub trzeciego), bo jest ich aż 118.
Poziom drugi
Pierwszy wariant zaawansowany, czyli poziom drugi sprawia, że gramy mniejszą ilością kart Małych Usprawnień niż w Agricoli, oraz żadnych pomocników. Poziom drugi jest krokiem do tyłu, a nie do przodu. Mózgożerność na poziomie drugim jest ograniczona, nie mamy aż tylu wyborów, także nadaje się on tylko do poznania nowych kart małych usprawnień. Warto zagrać na tym poziomie pierwsze dwie partie z dodatkiem i przejść do następnego.
Poziom trzeci
Poziom trzeci to pełne wykorzystanie podstawki i dodatku, co oznacza karty małych usprawnień, pomocnicy, oraz więcej dużych usprawnień, czyli gra się bardzo długo. Agricola jest świetna, ale w wersji podstawowej zabiera całkiem sporo czasu, a poziom trzeci z Torfowiskiem sprawia, że mniej chętnie siadam do stołu. Gra się ciągnie, jest nudniejsza i mniej przyjemna.
Większość graczy niestety się zawiedzie, bo poziom trzeci, czyli teoretycznie najwyższy poziom gry nie wskazuje precyzyjnie której strony planszy należy używać – rodzinnej, czy zaawansowanej. Strona do pełnej gry jest wskazana w instrukcji, ale podobno Rosenberg projektował ten wariant pod stronę rodzinną, ale bez kart z wariantu rodzinnego. Nie do końca wiem, z jaką planszą grać, nie wszystkie karty z podstawki są kompatybilne z dodatkowymi i gra się wydłuża.
Podsumowanie
Agricola: Torfowisko to interesujący dodatek, który ma sporo zalet, za którymi niestety idzie parę wad. Konie, które zmieniają zupełnie podejście do budowania zagród, opał, który sprawia, że żniwa są jeszcze trudniejsze do ogarnięcia, czy rozstawienie początkowe planszy, urozmaicające grę nie przykryją błędów tego dodatku. Cena jest jeszcze do przebolenia i do zrozumienia ze względu na sukces Agricoli, ale problemy w obu proponowanych wariantach, a szczególnie dłużyzna w tym najpełniejszym to problemy, które powinny potencjalnych nabywców zmusić do myślenia.
Kupić, nie kupić?
Najlepszym wyjściem byłoby znalezienie kolegi, zawziętego fana Agricoli, który dodatek już ma. Zagrajcie u takiego kolegi raz, czy dwa razy i wówczas odpowiecie sobie na pytanie: “Czy kupując dodatek wydłużę zabawę z Agricolą o kolejne kilkanaście/kilkadziesiąt ciekawych partii, czy po kilku próbach odłożę go na półkę?”
Zalety:
- Końcówka gry ciekawsza
- Lepsze wykorzystanie pól
- Większy sens zasady styczności pól i pastwisk
- Nazwy kart skonsultowane z Muzeum Rolnictwa
Wady:
- Cena
- Gra się wydłuża
- Nie do końca dopracowane poziomy drugi i trzeci
Moja ocena:
Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Lacerta.
Informacje podstawowe
Tytuł: Agricola Torfowisko
Typ gry: ekonomiczna (dodatek)
Autor: Uwe Rosenberg
Wydawca: Lacerta
Liczba graczy: 1-5
Wiek graczy: od 12 lat
Czas rozgrywki: 30-40 minut/gracz
Instrukcja: polska
Cena: ok. 120zł


























